Zdrowy i bezpieczny dom

zdrowy_dom_rodzinny

Feng Shui – chińska sztuka aranżacji przestrzeni kształtuje otoczenie człowieka. Z powyższego wynika, że jest to nie tylko aranżacja wnętrz, ale także tego wszystkiego, co człowieka otacza, zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz. Wpływy zewnętrzne determinują w większym stopniu zachowanie się człowieka w przestrzeni, w której mieszka. To od nich zależy czy będziemy mogli powiedzieć, że jest to zdrowy dom lub szczęśliwy , ponieważ są miejsca, w których dom nie powinien być wybudowany. Bezpieczny i zdrowy dom to taki, w którym czujemy się dobrze i zdrowo. Nic nam nie zagraża. A jednak…

Ocena, jakości danego miejsca pod zabudowę jest nieodzownym elementem poprawnej konsultacji feng shui. Bezpieczny dom powinien być tak usytuowany, aby służył swoim mieszkańcom przez lata, jak również był przydatny naszym dzieciom, które go odziedziczą. Zasady feng shui dokładnie określają, jaki budynek i gdzie powinien być osadzony na działce dla danej grupy ludzi, niemniej jednak szczęśliwa lokalizacja to taka, która uwzględnia oprócz zasad feng shui również i energetykę danego miejsca. Szukając odpowiedniej lokalizacji feng shui uwzględniając tegoroczny (2010) energetyczny rozkład wpływów, niektóre domy nie mogą zostać osadzone tak jakby na to wskazywały owe zasady.

Niektóre miejsca przeznaczone pod zabudowę nie są korzystne ponieważ nie spełniają wymogów energetycznych miejsca, na którym taki dom chcemy wybudować. Właściwe miejsce pod zabudowę powinno charakteryzować się odpowiednią energetyką mieszczącą się w granicach pomiędzy 6.500 a 8.500 w skali Bowisa. Niektóre z badanych miejsc pod zabudowę mieszczą się w najniższej skali a to tylko, dlatego że teren ten nie nadaje się pod zabudowę. Inne badane miejsca pod zabudowę mieściły się w odpowiedniej skali a niektóre nawet wskazywały, że takie tereny nadają się wyśmienicie na tereny szpitalne lub sanatoryjne. Bezpośrednio pod ziemią mogą znajdować się strefy zadrażnień, które obniżają jej wartość energetyczną i gdyby w takim miejscu postawić dom nie można by wówczas powiedzieć, że jest to zdrowy dom. Mimo całego arsenału możliwości i uwzględnienia zasad feng shui nie ma możliwości, aby to miejsce lub wnętrze domu posiadało odpowiednią energetykę, która to energia powinna odżywiać nasze ciało. Oczywiście poprzez zastosowanie odpowiednich odpromienników, stymulujących kolorów lub innych elementów można sztucznie „podnieść” energię wnętrza, lecz jakość życia mieszkańców i tak będzie zdominowana nieustanną potrzebą ochrony przed energiami o niskich wartościach oddziaływujących w tej lokalizacji. Przypomnieć należy, że ciało człowieka pobiera energię nie tylko z pożywienia, ale i z otoczenia poprzez centra energetyczne zwane czakramami. Dzięki poprawnej ich pracy dochodzi do regulacji i odżywiania wszystkich części naszego organizmu. Zdrowy dom odżywia swoich mieszkańców poprzez własny układ energetyczny otrzymany z sumy czynników, jakim jest odpowiednia lokalizacja, architektura oraz miejsce [wymieniłem parę, lecz tych czynników jest więcej] ponieważ dochodzi do rezonansu pomiędzy człowiekiem, domem i miejscem w na którym jest wybudowany. Wiedzieli o tym dawni budowniczowie, niemniej jednak ich wiedza ulega powoli zapomnieniu, gdyż obecnie buduję się wszędzie tam, gdzie jest to możliwe lub gdzie jest najtaniej. Dlatego po pewnym czasie problemy zdrowotne mieszkańców zmuszają ich do szukania pomocy w innych dziedzinach nienaukowych, co jest solą w oku wszelkiej maści racjonalistów, którzy twierdzą, że takiego zjawiska nie ma a mimo to jak jest potrzeba to sami korzystają z możliwości.

    Osadzenie zdrowego domu

Wyprowadziwszy się z miasta Warszawy mam niepowtarzalną szansę na prowadzenie badań w terenie. Chociaż wcześniej takie badania radiestezyjne terenu przeprowadzałem w równych miejscach to tutaj dzięki mniejszym wpływom smogu elektromagnetycznego i braku pospiechu można je przeprowadzić dosłownie wychodząc za bramę. Okazuje się, że domy budowane do lat 70 tych posiadają inną, lecz specyficzną energetykę a uzależnione jest to nie tylko od ich architektury, lecz także miejsca, w którym są osadzone. Zanim dom został wybudowany na miejsce przyjeżdżał radiesteteta, ale nie tylko po to, aby wyznaczyć miejsce wodonośnie, dzięki któremu można było zapatrzeć się wodę, ale również po to, aby ustalić odpowiednie miejsce pod zabudowę. Dopiero wówczas architekt otrzymywał zlecenie wykonania stosownego projektu domu. Oczywiście były również i przypadki, kiedy projekt był wykonywany wcześniej a wówczas i tak miejsce pod zabudowę nie było wybierane przypadkowo. Można by sądzić, że dawni różdżkarze posiadali znajomość sztuki feng shui, lecz geomancja jak zapewne niektórzy wiedzą to również i owe zasady. Tutaj jednak chodziło o coś zupełnie odmiennego jak osadzenie budynku i front skierowania, mimo że dawni budowniczowie intuicyjnie wyczuwali i stosowali w praktyce pewne zasady. Notabene układ wiejskich zabudowań w formie podkowy oraz osadzenie drzwi od podwórka miał zapewnić dawnym osadom możliwości obrony a nie wypełnianie zasady feng shui, ale to tak na marginesie. Osadzenie budynku podlegało pewnym zasadom a to, co jest równie ważne poszczególne pomieszczenia (pokoje) ich rozmieszczenie a nawet kubatura również nie była przypadkowa. Biorąc pod uwagę analizę 60 domów to 47 z nich była osadzona na tak zwanej siatce szwajcarskiej, która dzieli kulę ziemską na kwadraty o wymiarach 2m na 2.50. Trzynaście domów było osadzonych inaczej, ponieważ wymuszał to nieregularny układ działki niemniej jednak układ poszczególnych pomieszczeń był osadzony na wspomnianych ściankach linii. Stosowny rysunek z wyjaśnieniem znajduje się poniżej.

zdrowy_dom_na_dzialce

Siatka Szwajcarska zwana również nitką Hermana oplata Ziemię z północy na południe i ze wschodu na zachód. Zagęszcza się jednak w pewnych miejscach a odległość między pasmami zmienia się wraz z długością i szerokością geograficzną. Siatka ta występuje w przestrzeni otwartej jak również w budynkach. W Polsce „Siatka Szwajcarska” tworzy pola w kierunku północ – południe 2,0 m, wschód – zachód 2,5 m. Pola te posiadają ścianki promieniowania o szerokości 20 – 21 cm. Pasma północ – południe są spolaryzowane dodatnio i posiadają składową pola magnetycznego. Pasma wschód – zachód są spolaryzowane ujemnie i posiadają składową pola elektrycznego.

Ukazany powyżej układ domu na działce stwarzał możliwości zdrowego mieszkania, ponieważ osadzone ściany domu na liniach siatki szwajcarskiej stwarzały we wnętrzu warunki odpowiedniego poziomu energetycznego znakomicie służącego zachowaniu homeostazy. Można by wówczas pokusić się o stwierdzenie, że dawne budynki mieszkalne spełniały warunki zdrowego domu, co w obecnych czasach rzadko jest brane pod uwagę. Dawni budowniczowie wiedzieli również, że układanie cegły, które tworzyły ścianę budynku jest również nie bez znaczenia. Znali pojęcie polaryzacji dodatniej i ujemne, dlatego układali cegły w ten sposób, aby wytworzyć ścianę o takiej samej polaryzacji po jednej jej stronie. Polaryzacja dodatnia i ujemna nie jest bez znaczenia, ponieważ układ siatki szwajcarskiej rozmieszczonej na naszej planecie posiada również taką, określaną przez feng, shui jako jin i jang. Zresztą każde pomieszczenie posiada taką polaryzację, ponieważ energia przemieszcza się po przestrzeni pomieszczenia zgodnie z zasadą fali od części wyższej do niższej, aby później wznieść się do góry. Przemieszczanie się energii nie jest wówczas zakłócone a przemieszczająca się w obrębie tej przestrzeni energia zabiera ze sobą informacje zawarte w każdym elemencie jego wystroju [meble, obrazy, kwiaty] i tak wzbogacona o te właściwości energetyczne jest właściwością tej przestrzeni. Zdrowy dom jak widzimy to nie tylko ładne wnętrze, ale jakość energetyczna jak w nim się znajduje. Jakość energetyczna zdrowego domu jest bardzo ważna dla zachowania zdrowia każdego człowieka. Najczęściej problemy utraty zdrowia wiążemy z domem lub miejscem wówczas, gdy przeprowadzimy się z jednego miejsca na inne, czasami do domu bardziej okazałego i przestrzennego, niemniej jednak z czasem zaczynają się powtarzać te same objawy, które dają obraz choroby. Może to być związane z energetyką danego miejsca, które znajduje się w ziemi lub nieodpowiednim osadzeniem budynku, wówczas jednak nie da się przestawić domu a pozostaje nam jedynie sztucznie wytworzyć zdrowe warunki zamieszkania.

zdrowy_dom_i_ciek

Zdrowy dom osadzony na siatce szwajcarskiej niemniej jednak pod nim znajduje się strefa zadrażnień. Taką strefę zadrażnień określa się „ciek wodny” który jest zlokalizowany pod domem lub inny układ geologiczny ziemi który wpływa na energetykę danego miejsca. Układ taki wklucza również pojęcie, jakim jest zdrowy dom, ponieważ energetyka tego miejsca jest również niewłaściwa i wpływa niekorzystnie na zdrowie.

Tutaj pojawia się mnóstwo pytań, o które często się potykałem a jednym z najczęściej zadawanym jest to „czy feng shui jest w stanie zabezpieczyć taki dom przez negatywnymi oddziaływaniami?” Niestety! odpowiedz jest negatywna, ponieważ arsenał środków, jakimi dysponuje sztuka feng shui jest ograniczony tak jak innych dziedzin paranauki. Sztuka feng shui [chociaż sam jestem adeptem] nie jest dziedziną najlepszą, jedyną ani nawet uniwersalną. Bardzo często do rozwiązania danego problemu należy posiłkować się innymi dziedzinami wiedzy dla osiągnięcia pozytywnych rezultatów tak samo jak podczas leczenia używa się różnych środków i terapii. Oczywiście nowoczesna radiestezja posiada arsenał środków zaradczych w postaci odpromienników i innych urządzeń, lecz ich zastosowanie nie rozwiązuje problemu do końca. Oczywiście zabezpiecza stwarzając lepsze i zdrowsze warunki zamieszkania, lecz taki dom lub jakiekolwiek miejsce należy od czasu do czasu kontrolować, ponieważ układ energetyczny ziemi ulega ciągłej zmianie, mimo że tego nie widzimy lub nie czujemy. Zmienność jest domeną naszej przestrzeni, w której żyjemy i powinniśmy sobie to w końcu uświadomić. Oprócz zabezpieczenia danego miejsca należy ukształtować energetykę tego miejsca, ponieważ w strefie „zadrażnień” jest ono zbyt słabe i posiada inną charakterystykę niż promieniowanie ziemi (a raczej wibracje) w strefie odpowiedniej i zdrowej. Gdyby ktoś miał chęć zapytać czy rzeczywiście potrzebne nam jest energia płynąca z ziemi to odsyłam wszystkich z tym zapytaniem do kosmonautów, którzy na własnej skórze przekonali się, dlaczego bez niej nie można żyć.

Dawni budowniczowie domów wiedzieli również jak zabezpieczyć się przed nieodpowiednim napływającym z kosmosu niewidocznym agresorem. Odpowiednie nachylenie dachu, które było stosowane w europie nie jest przypadkowe tak jak nie jest przypadkowy kąt nachylenie się ścian piramid. Właściwe nachylenie połaci dachu (45 stopni) powodowało to, że niektóre zakresy kosmicznego promieniowania były odbijane i ulegały rozproszeniu, podczas gdy dobroczynne i potrzebne fale tegoż promieniowania przechodziły przez materiał wytwarzając wewnątrz zabudowy odpowiednie warunku zdrowego zamieszkania.

zdrowy_dom_fale

Przykład odbijania się promieniowania kosmicznego. Przedstawione kolory są przypadkowe a dobrane jedynie po to, aby wizualnie przedstawić opisane zjawisko.

Dlatego pod piramidą znajduje się inna odmienna energetyka i dlatego właśnie stare budownictwo posiada inny wyczuwalny przez większość ludzi zasób energii. Chińczycy geomańci wiedzieli o tym, dlatego w miejscu gdzie energia odbita padała na ziemię i gromadziła się uznawano tą strefę za martwą, dlatego nie nadawała się na część rekreacyjną działki. Inne dachy posiadają wypustki na końcach dachu nie tylko dla celów dekoracyjnych, ale po to tylko, aby odbitą energię skierować w próżnię a nie kierować ją na sąsiedni dom, co świadczy o ich odpowiedzialności względem innych mieszkańców domu. To zagadnienie doskonale znane jest współczesnej fizyce, gdzie naukowcy i badacze obszernie omawiają problematykę i zagadnienie odbicia fal świetlnych, radiowych i innych od materiału o różnym kącie nachylenia. Zjawisko jest znane od dawien dawna, lecz jak widać lepiej jest niektóre rzeczy zbywać, wyśmiewać lub odkrywać na nowo, jako domenę współczesnej nauki. Dzięki znikomości obicia fal mamy przecież niewidzialne dla radarów samoloty. Pokrycia dachów i ich kąt nachylenia w Chinach, Egipcie, czy też w innych zakątkach całego świata świadczy o tym, że zjawisko to było znane i dosyć powszechnie. Mało tego…wiedziano również o tym, że na różnych szerokościach geograficznych kąt nachylenia powinien być inny, dlatego nawet i piramidy różniły się od siebie nie tylko wielkością, ale również kątem nachylenia ścian.

    Mirosław Mazur